Wino najstarsze jakie przetrwało.



Wino najstarsze, o którym pisałem wczoraj to Steinwein rocznik 1540. Butelki – w których to wino dotrwało do dzisiaj – mają koło 250 lat. Tylko tyle, ponieważ przed 1700 rokiem korki służące do uszczelniania butelek, były od czasów Rzymian wciąż zapomnianym utensylium, czekającym na ponowne odkrycie. Tak więc wino to przez pierwsze 150 do 200 lat swojej młodości było przechowywane w beczce.

Pomimo uwierzytelnionej autentyczności niektórzy eksperci podważają twierdzenie, że Steinwein rocznik 1540 jest najstarszym współcześnie degustowanym winem, ponieważ było wielokrotnie uzupełniane młodszym winem.

Inne   wino, pretendent do tytułu najstarsze wino współcześnie degustowane, to Tokaj z 1646 roku. W 1970 roku kosztował go australijski ekspert wina, James Halliday ze swym kolegą po piórze, Len Evansem. Wino to miało wówczas ponad 324 lata.

Inna butelka Tokaja z rocznika 1646 została sprzedana za 700$ na aukcji wina w Genewie. Nabywcą był kolekcjoner z Princeton w New Jersey. Możliwe, że to było najstarsze wino – miało wtedy co najmniej 338 lat. Nie wiadomo jednak, co się dalej z nim działo.

Pretendentem do tytułu najstarsze wino są też butelki Tokaja z rocznika 1606. Przypuszczalnych dat ich konsumpcji nie można ustalić. Wina te – ponad 300 butelek – skatalogował kupiec wina z Warszawy przed wybuchem II wojny światowej. Wówczas liczyły sobie 333 lata. W czasie wojny wszystkie skatalogowane Tokaje zniknęły. Nie wiadomo co się z nim stało. Czy zostały wypite, czy zniszczone, czy zrabowane.

Sięganie w przeszłość często przynosi ciekawe odkrycia. Niekiedy stawiające nowe pytania. Tymczasem raczmy się młodym winem.

Komentarze i pytania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zamów wino