Jak powstało wino. Bajka czy prawda?



„Często jest tak, że więcej jest prawdy w bajce, zaś bajki w rzekomej prawdzie”.

 

Wino jest bardzo stare i kiedy powstawało, ludzie nie potrafili jeszcze pisać. Nie znamy więc z całą pewnością prawdziwej historii pierwszego wina i pewnie jej nigdy nie poznamy.

Jest jednak wiele tropów w przyrodzie i najstarszych przekazach pisanych na ten temat. Na ich podstawie napisałem swoją historię, a jest ona taka:

Najpierwsze wino było rajskie i stworzył je Pan Bóg. Później było wino z winogron, które zapewne najpierw powstało samoistnie w naturze. Kiedy człowiek je spróbował, tak mu się spodobało, że postanowił je wytworzyć sam, żeby mieć do wina ciągły dostęp. Nie było to wino doskonałe i często prowadziło do grzechu. Kiedy grzechu nagromadziło się za dużo, Bóg nie mógł tego ścierpieć więc urządził potop i zostawił przy życiu tylko Noego z rodziną.

Kiedy skończył się Potop i Noe wyszedł z Arki, wszystko zaczęło się od nowa. Noe pamiętał, że po dniu ciężkiej pracy najlepsze jest wino. Przeszukał Arkę, aż znalazł krzaczki winorośli. Czym prędzej posadził winnicę.

Ale musiał czekać trzy lata, aż winorośl dała pierwsze owoce, z których mógł zrobić wino. Kiedy wino było gotowe, Noe napił się. Upoiło go radośnie i utuliło w sen. W śnie pojawili się dziadkowie Noego, Adam i Ewa. Odżyła historia przodków wyszeptana Noemu we śnie przez Boga.

Adam i Ewa żyli szczęśliwie w Raju. Każdego wieczoru Bóg podawał im wino. Po wypiciu wina czuli się bosko. Cieszyli się sobą i usypiali w poczuciu kompletnego spełnienia. Rano budzili się radośnie i prowadzili rajskie życie.

Pewnego razu przechadzali się w po ogrodzie i usiedli pod szpalerem drzewek z mnóstwem owoców w kształcie czerwonych kuleczek skupionych w kiście. Wtedy pojawił się Bóg i zagadnął do Pierwszych Ludzi. – Te drzewka to moja winnica, a te owoce, to winogrona. Z nich robię wino, które bardzo lubię. A że was kocham, to każdego wieczora podaję wam wino, byście mogli poczuć się jak Ja sam, bosko. Ale nie zrywajcie tych owoców! Jesteście w Raju. Macie wszystko, czego potrzeba do szczęścia, a winogrona zostawcie, bym mógł z nich robić wino. I odszedł.

Adam i Ewa dalej wiedli rajskie życie i o całym zdarzeniu zapomnieli. Pewnego razu znów spacer po Raju zaprowadził ich do winnicy. Znów przysiedli, bo akurat chór Aniołów na pobliskim obłoczku śpiewał boską melodię i zasłuchali się w jej niebiańskie rytmy. I wtedy pojawił się wąż.

Wąż przemówił do Adama i Ewy. – Bóg pije wino, kiedy chce, a wam daje tylko wieczorem. Zerwijcie owoce i zróbcie sobie sami wino. Będziecie się wtedy mogli czuć bosko, kiedy wam się zachce.

Ewa bardzo kochała Adama, marzyła, aby był jak sam Bóg. Zrobimy wino, zapragnęła, i nie będziemy już musieli czekać do wieczora.

Z tego pragnienia zapomniała przestrogi Boga, zaczęła zbierać winogrona i namawiała Adama, aby jej pomógł.

Niestety! Pojawił się Bóg i zagniewany przemówił. – Zapomnieliście o mojej przestrodze. Muszę was wygnać z Raju. Od teraz radźcie sobie sami. Wziął ich w dłonie, podniósł do Nieboskłonu i upuścił na Ziemię.

Bóg ich upuścił, ale nie opuścił. Na Ziemi już nie było Rajsko, było ziemsko. Bóg dał im zwierzęta wszystkiego rodzaju i rośliny wszelkiego rodzaju, w tym winorośl.

Bóg przemówił. – Daję wam wolną wolę. Będziecie panować na Ziemi, nad zwierzętami, nad roślinami, ale wszystko musicie zbudować od początku. Co sami stworzycie, będzie wam służyć. Co stworzycie dobrego, będzie wam dobrze służyć, co stworzycie złego, obróci się przeciwko wam. – Może kiedyś nauczycie się robić wino sami?

Adami i Ewa musieli ciężko pracować i wszystkiego uczyć się od nowa: zbudować domostwo, zdobyć pożywienie, odziać się, polować na zwierzynę, niektóre z nich oswoić, hodować rośliny.

Adam i Ewa wciąż się kochali. Urodziły im się dzieci. Dzieci założyły swoje Rodziny. Ludzi było coraz więcej i coraz więcej potrafili. Powstawały miasta, królestwa.

Bóg to wszystko obserwował, interweniował tylko czasami. Dobrych zapraszał do Raju, złych wtrącał do Piekła.

Kain zabił Abla czym bardzo rozgniewał Boga. Z pokolenia Abla urodził się Noe. – Niech Noe da początek nowej ludzkości. Bóg postanowił pomóc Noemu, zaś resztę ludzi zgładzić.

Bóg objawił się Noemu i przemówił doń tak: Twoja matka Vinifera bardzo cierpiała. Kochała twojego Ojca, ale przez chorobę nie mogła mu dać szczęścia. Ulitowałem się nad nią i dałem zasmakować mojego napoju, wina, które znali tylko pierwsi ludzie, Adam i Ewa.

Bóg opowiedział Noemu historię ludzi i co postanowił. – Nauczę cię robić wino, żeby twoje pokolenie było szczęśliwsze. Potem zbudujesz arkę. W arce zgromadzisz zwierzęta wszystkiego rodzaju i rośliny wszelkiego rodzaju. Wtedy ci powiem co dalej.

Noe wiedział już jak się robi wino. Poszedł do winnicy, zebrał winogrona i zamiast utrzymać je w świeżości, jak dotychczas czynili ludzie, pozwolił by się w cieple popsuły.

Gdy wino było gotowe zaczął budować arkę. Wieczorem, po ciężkiej pracy pił wino i był szczęśliwy. Rano budził się z nowymi siłami i z radością kontynuował wskazania Boga.

Zbudował do końca arkę, zgromadził zwierzęta wszelkiego rodzaju i rośliny wszelkiego rodzaju. Zwrócił głowę ku Niebu i krzyknął: jestem gotowy.

Ukazał mu się Bóg i przemówił. – Zbierz rodzinę na arce, zamknij arkę i czekaj. Rozpętam taką burzę jakiej Ziemia nie zaznała. Przetrwasz tylko ty i to co na arce. Wszystko inne zginie. Twoje pokolenia zaludnią Ziemię Będą mieli wino na pocieszenie. Jak powstało wino…

I tak się stało.

Komentarze i pytania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zamów wino