Clicky

Wino europejskie korzenie amerykańskie?



Wino europejskie korzenie amerykańskie? Jak to rozumieć?

Dosłownie!

Ale jak to się stało, że mamy wino europejskie a korzenie winorośli amerykańskie?

A wiec po kolei…

Wino powstaje z winogron, które są owocami winorośli. O tym, czy wino będzie wspaniałe, czy tylko przeciętne, czy marne lub nie do przełknięcia, decyduje jakość winogron zebranych z winorośli. Więc jeśli chodzi o wino, to można powiedzieć, że wszystko zaczyna się od winorośli.

Żeby zrozumieć czym jest współczesna winorośl trzeba cofnąć się około 200 milionów lat wstecz.

Wtedy porastające ówczesne lądy winorośle podzieliły się geograficznie i na obszarze dwóch odrębnych lądów o różnym klimacie weszły na dwie odrębne ścieżki ewolucyjne.

Stało się tak dlatego, że jeden wielki kontynent – Pangea rozpadł się i zaczął się proces powstawania obecnych kontynentów.

Część winorośli, te, które znalazły się na kontynencie euroazjatyckim ewaluowały inaczej niż winorośle rosnące na kontynencie amerykańskim.   W wyniku milionów lat trwającej ewolucji powstały tu i tam nowe, odrębne gatunki winorośli. Proces ten nazywa się specjacją.

Winorośle na kontynencie euroazjatyckim przetrwały do czasów nowożytnych tylko w postaci jednego gatunku, nazwanego – Vitis Vinifera. Winorośle na kontynencie amerykańskim wyewoluowały na kilkanaście gatunków, takich jak np. Vitis Riparia, Vitis Berlandieri, Vitis Labrusca czy Vitis Rotundifolia. Na innych kontynentach winorośle nie przyjęły się.

Gdybyśmy mówili o winie sprzed około 150 lat cała historia z wyodrębnianiem tych wszystkich gatunków byłaby dla produkcji dzisiejszego wina mało istotna.

Jednak 150 lat temu nastąpiło decydujące wydarzenie. Winorośle w Europie dotknęła tajemnicza, nikomu wcześniej nieznana, choroba. Rośliny usychały i nikt nie wiedział, dlaczego.

Zaraza zaatakowała najpierw niewielki obszar Francji, stopniowo obejmowała coraz to nowe tereny uprawowe rujnując winnice w całej Europie i Azji.

Od pierwszego ogniska zarazy, we francuskiej Oksytanii,  minęło wiele lat nim zidentyfikowano sprawcę tego szalejącego nieszczęścia – ledwie widzialną gołym okiem mszycę, której nadano nazwę filoksera.

Zanim podjęto skuteczne kroki w celu powstrzymania nieszczęścia filoksera niszczyła bezkarnie winorośle i winiarstwo przez ponad dwadzieścia długich, najczarniejszych dla francuskich winiarzy lat.

A ziarno zła wykiełkowało niewinnie. W Europie, w pierwszej połowie XIX wieku powstała moda na sprowadzanie z Ameryki egzotycznych roślin i zwierząt. Tej nowej modzie  sprzyjał szybki wtedy rozwój techniczny i nowe wynalazki.

W 1835 roku angielski doktor Nathaniel Ward, który w wolnych chwilach interesował się botaniką i entomologią, skonstruował skrzynkę do uprawy i transportu roślin, którą później nazwano „Skrzynią Warda”. Wynalazek ten pozwalał na transoceaniczną podróż żywych roślin.

Trzy lata później miało miejsce rewolucyjne, dla amatorów podróży transoceanicznych, wydarzenie. Z Ameryki do Europy przepłynął pierwszy parowiec. Od tamtego rejsu odległą drogę, między oddzielonymi 200 milionów lat wcześniej kontynentami, można było odbyć z oszałamiającą jak na tamte czasy prędkością, w piętnaście dni.

Kulminacyjny moment tej historii nastąpił w 1862 roku. Monsieur Borty, kupiec winny z miejscowości Roquemaure, usytuowanej w departamencie Gard, we francuskiej Oksytanii otrzymał od swojego znajomego z Nowego Jorku paczkę z winoroślami. Zupełnie nie zdając sobie sprawę z dalszych konsekwencji, zasadził rozpakowane ze skrzynki winorośle w swojej winnicy.

Dwa lata później winorośle wokół Roquemare zaczęły tajemniczo wysychać i umierać. Było to pierwotne ognisko zarazy, pierwsze żniwo filoksery, którą nieszczęsny Borty otrzymał w przesyłce z Ameryki.

Malutka mszyca, filoksera, której gatunek rozwinął się na amerykańskich winoroślach, atakowała tamtejsze rośliny przez miliony lat. Dlatego gatunki amerykańskie miały czas by wykształcić mechanizmy odpornościowe, które pozwalały odeprzeć atak owada.

Winorośl europejska Vitis vinifera nie znała filoksery. Była całkowicie bezbronna, niezdolna do przeżycia ataku filoksery, która rozmnażała się w szaleńczym tempie i przenosiła na kolejne rośliny.

Z trzydziestu jajeczek złożonych w marcu przez jedną filokserę w październiku tego samego roku powstaje potomstwo liczące ponad 25 miliardów mszyc.

Po przeszło dwudziestu latach walki z filokserą zdano sobie sprawę, że jedynym sposobem uratowania winiarstwa europejskiego przed pewną zgubą jest przeszczepienie europejskiej winorośli na korzenie winorośli amerykańskiej.

W ten sposób winorośle, które 200 milionów lat temu rozdzielił rozpad superkontynentu Pangei zostały połączone w jedną roślinę.

Komentarze i pytania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


0